Targowanie w Tunezji
W Tunezji koniecznie trzeba się targować. Jeśli się tego nie robi obraża się jednocześnie handlarzy. Są ludzie, którym targowanie odpowiada i są też tacy, którzy tego nienawidzą (na przykład ja). Jeśli idzie się targiem i chce się po prostu coś poogladać to nie można się nawet zatrzymać, ponieważ Arabowie od razu zobaczą na co zwraca się uwagę. Broń Boże nie należy pytać o cenę danego towaru jeśli nie ma się go zamiaru kupić. Można wtedy wysłuchiwać jak sprzedawca obraża Cię wszystkim przekleństwami jakie zna (mnie nazwał tylko „nienormal”).
Ceny generalnie są wyrwane z kosmosu. Nie można w ogóle zwracać na nie uwagi. Jesli na przykład sprzedawca zaproponuje za torebkę 150 dinarów, można się targować tak, żeby kupić ją za 20 dinarów. Oczywiście pan będzie przezywał, że z niego zdzieramy, ale nie należy zwracać na to uwagi.
Najlepiej, aby zorientować się ile coś naprawdę kosztować powinno, wybrać się do sklepu. W sklepie panie również będą nas obskakiwać z każdej strony, ale najlepiej nie zwracać na to uwagi. Na pewno będą tam ceny. Wtedy możemy sobie mniej więcej okalkulować co się nam opłaca kupić na targu a co nie.

NIE MA JESZCZE KOMENTARZY. BĄDŹ PIERWSZY :)