Archive for lipiec, 2009

Waluta w Tunezji

W Tunezji płacimy Dinarami. Dinar dzieli się na 1000 milimów. Poleca się rozważnie wymieniać dinary, ponieważ jest to waluta niewymienialna w innych krajach. Czyli – z dolarów, euro i funtów (najlepiej u nas kupić właśnie te) zamieniamy bez problemu na Dinary, ale żeby to zrobić w drugą stronę musimy mieć dowód zdobycia tych Dinarów, czyli na przykład zaświadczenie z kantoru o wymianie. Pod żadnym pozorem nie można dinarów przewodzić do innych krajów, bo uchodzi to jako przemyt.

Na dzień 28.07.09:

1 Dolar ~ 1,33 Dinara

1 Euro ~ 1,90 Dinara

1 Dinar ~ 3zł – Jeden Dinar to mniej więcej 3 złote, ale to zmienia się ciagle.

Targowanie w Tunezji

W Tunezji koniecznie trzeba się targować. Jeśli się tego nie robi obraża się jednocześnie handlarzy. Są ludzie, którym targowanie odpowiada i są też tacy, którzy tego nienawidzą (na przykład ja). Jeśli idzie się targiem i chce się po prostu coś poogladać to nie można się nawet zatrzymać, ponieważ Arabowie od razu zobaczą na co zwraca się uwagę. Broń Boże nie należy pytać o cenę danego towaru jeśli nie ma się go zamiaru kupić. Można wtedy wysłuchiwać jak sprzedawca obraża Cię wszystkim przekleństwami jakie zna (mnie nazwał tylko „nienormal”).
Ceny generalnie są wyrwane z kosmosu. Nie można w ogóle zwracać na nie uwagi. Jesli na przykład sprzedawca zaproponuje za torebkę 150 dinarów, można się targować tak, żeby kupić ją za 20 dinarów. Oczywiście pan będzie przezywał, że z niego zdzieramy, ale nie należy zwracać na to uwagi.

Najlepiej, aby zorientować się ile coś naprawdę kosztować powinno, wybrać się do sklepu. W sklepie panie również będą nas obskakiwać z każdej strony, ale najlepiej nie zwracać na to uwagi. Na pewno będą tam ceny. Wtedy możemy sobie mniej więcej okalkulować co się nam opłaca kupić na targu a co nie.

Sousse

Warto wspomnieć o trzecim największym mieście w Tunezji – o Sousse (pl. Susa). Jest to naprawdę duże miasto, w którym jest naprawdę bardzo brudno. Dookoła jest mnóstwo biednych ludzi. Aby dostać się do centrum miasta polecam taksówkę. Generalnie średnia stawka to około 1 dinar za kilometr. Warto już wczesniej, przed podróżą umówić się z kierowcą, że albo włączy taksometr, albo podajemy określoną ilość dinarów. Z dogadaniem się z taksówkarzem nie będzie problemu, ponieważ władają oni wieloma jezykami obcymi: francuskim, to oczywiste, niemieckim, angielskim i włoskim. Nie licząc oczywiście ich arabskiego. Zatem jak już się dostaniemy do Souuse warto odwiedzić targ, ktory jest naprawdę ogromny. Muszę od razu uczulić na targowanie sie. Jesli wejdzie się do sklepu i spyta ile coś kosztuje, to należy to już kupić, oczywiście targować się trzeba. Bez tego nie da się rady.

Poza tym można w centrum Sousse napić sie pysznych soków ze świeżowyciśniętych owoców i zwiedzić kilka zabytów znajdujących sie na liście UNESCO.